Nawet brak jednego z nich może spowodować, że pozostałe zęby zaczną się przesuwać i doprowadzić do wad zgryzu, a nawet wymowy, np. seplenienia. Ich przemieszczeniu może towarzyszyć ból, jaki odczuwają osoby noszące aparaty ortodontyczne. Utrata tronowców może skutkować też zaburzeniami stawu skroniowo-żuchwowowego, wówczas słyszymy charakterystyczne strzelanie w żuchwie, kiedy jemy lub ziewamy. Tymczasem według danych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego - co drugi Polak nie ma przynajmniej jednego zęba. Natomiast statystyczny obywatel po 35. roku życia zmaga się już z 11 ubytkami!
Większość osób traktuje utratę zęba jako problem natury estetycznej, nie zdając sobie sprawy, że ma to wpływ na ich zdrowie.
Jeśli brak zęba dotyczy jedynek lub dwójek, najczęściej od razu biegniemy do dentysty, by go uzupełnić. Inaczej jest w przypadku utraty tylnych zębów. Błędnie myślimy, że skoro ubytku nie widać, to problem nie istnieje. W rzeczywistości może narazić nas to na m.in. utratę kolejnych zębów i zbyt wczesne zmarszczki na twarzy – przekonuje dr Agnieszka Prządo-Młyńska.
Ogromne problemy może powodować całkowity brak tylnych zębów. A to ze względu, że funkcje trzonowców przejmują siekacze, czyli zęby w ogóle do tego nie przystosowane. Szybko mogą się zetrzeć, zmienić kształt i wyglądać jak małe cienkie słupki. Równie przykre konsekwencje mogą spotkać osoby, które cierpią na chorobę dziąseł. Wówczas zęby mogą zacząć się chwiać i w efekcie wypaść. Ale to nie jedyne problemy, jaki może stanowić brak tylnych zębów.
[INSERT_ELEMENTOR id="5510"]
Ich nieuzupełnienie może nawet skutkować dolegliwościami żołądkowymi. A wszystko przez nieodpowiednio rozdrobniony pokarm, który trafia do żołądka – wyjaśnia stomatolog.
Opublikowano 15 lutego 2016
Nie chcesz się starzeć zadbaj o trzonowce!
- Porady ekspertów
